Moje wrażenia z ryckiego Biegu Niepodległości miały być ostatnią relacją w tym roku. Życie lubi jednak czasem zaskakiwać i pisać różne nieoczekiwane scenariusze. Wyjazd na Charytatywny Bieg Mikołajkowy do Świdnika nie był u mnie zaplanowany. Nie ukrywam, że na moją decyzję odnośnie tego startu wpływ miała Paula, która troszkę mnie namówiła. Oprócz tego motywacją do udziału w tej imprezie były dla mnie piękne medale czekające na mecie. Pomyślałem, że fajnie byłoby mieć taki w swojej kolekcji. Czułem, że to może być naprawdę super impreza i fajna zabawa. Chciałem po prostu miło spędzić niedzielę wśród przyjaciół i znajomych. Tak oto 3 grudnia 2017 roku wystartowałem we wspomnianym już mikołajkowym biegu na dystansie 5 km. Muszę przyznać, że absolutnie tego nie żałuję, gdyż dawno tak świetnie się nie bawiłem.

            Po 3 tygodniowym okresie roztrenowania nie miałem żadnych oczekiwań co do wyniku. Potraktowałem te zawody bardzo na luzie. Ekipa biegusiem.pl w Świdniku nie była może zbyt liczna ale za to bardzo zgrana, wesoła i uśmiechnięta. 24337250 10214464201469613 411343581 nMam też wielką nadzieję, że nasza rodzinka niedługo się powiększy o kolejną zawodniczkę, a może i zawodnika. Weronika, zaliczyła swoją drugą w karierze piątkę i pod czujnym okiem Pauli zaczyna łapać coraz większy zapał do biegania, zresztą podobnie jak Paweł. Właśnie Paula, Krysia, Jacek i nasz nowy sympatyczny i bardzo szybki kolega Andrzej byli oprócz mnie przedstawicielami naszej grupy. W marszu z kijkami oprócz Krysi startowała jeszcze nasza koleżanka Dagmara.  Pozostała część ekipy wystartowała tego dnia w Puławach, wspaniale reprezentując biegusiem.pl. Zbliżające się Mikołajki zachęciły wiele miast do zorganizowania biegów w których dominowali biegacze przebrani za Mikołajów i piękne biegaczki jako Śnieżynki. Bieg w Świdniku miał charakter charytatywny, ponieważ pomagano ludziom najbardziej potrzebującym.

Na zawody pojechaliśmy busem wraz z silną i bardzo sympatyczną drużyną „Orlęta Dęblin”, która stanęła na podium w kategorii najliczniejsza ekipa. Brawo dla Was i dzięki za miłe przyjęcie, towarzystwo i atmosferę podczas tego integracyjnego wspólnego wyjazdu.  Po dotarciu na miejsce odebraliśmy pakiety startowe w których obowiązkowo były czerwone mikołajkowe czapeczki.  Przygotowania do startu tym razem były bardzo wesołe ze względu na to, że większość z Nas przebierała się w stroje Mikołajów i Śnieżynek, których tego dnia w Świdniku było bardzo dużo.  Ja również pierwszy raz w karierze zostałem biegającym Mikołajem. Nie ukrywam, że bardzo sympatycznie wszyscy się prezentowaliśmy. Byłem rozluźniony i z uśmiechem na twarzy czekałem na start biegu. Było co prawda dosyć chłodno, ale na szczęście nie wiało. Dołączył do Nas Andrzej i Jacek i zrobiliśmy sobie oczywiście przedstartową fotkę. Zresztą muszę przyznać, że ogarnęło nas szaleństwo i zrobiliśmy dużo więcej śmiesznych i optymistycznych zdjęć. Będzie fajna pamiątka.  Atmosfera była jak dla mnie kapitalna. Wspólna rozgrzewka przy muzyce, choć krótka to jak na taki rekreacyjny bieg okazała się wystarczająca.

24282428 10214464210669843 1269709388 nTuż po godzinie 12 na pięcio kilometrową trasę wyruszyło 466 Mikołajów, Śnieżynek i innych pozytywnie zakręconych i przebranych biegaczy. Wśród nich również i Mikołaj Kamil, który postanowił biec swobodnie i luźno nie przejmując się niczym. Pragnął świetnie się bawić i uśmiechać oraz pozować do zdjęć. Nogi nieźle mi pracowały tak więc biegło się całkiem przyjemnie. Pierwszy kilometr był zdecydowanie z górki tak więc mimo wszystko było szybko, ale komfortowo. Nie biegłem jakoś szaleńczo, bo nie miałem na to ochoty, za to jak tylko widziałem fotografa starałem się uśmiechać i machać do niego. Fajnie było patrzeć na uśmiechniętych i wesołych ludzi biegnących obok. Kolejne kilometry minęły dosyć szybko, a starając się biec na samopoczucie postanowiłem na ostatnich 2 km trochę podkręcić tempo. Udało mi się to całkiem fajnie choć wiedziałem , że nie o wynik mi dziś chodzi. Organizm jednak dawał pozytywne bodźce, tak więc wykorzystałem to.  Ostatnia prosta i ostatnie metry i  zaraz szczęśliwy z  rękami podniesionymi do góry wpadam na metę. Jestem zadowolony i z wielką radością odbieram wspomniany śliczny medal.  Po krótkiej chwili spotykam dziewczyny i Andrzeja oraz Pawła i wspólnie idziemy aby zjeść coś słodkiego i napić się gorącej herbatki. Rozmawiamy i cieszymy się swoją obecnością. Wracamy do busa aby się przebrać i dalej świętować super pozytywny dzień. W losowaniu nagród tym razem nie mamy szczęścia, ale z przyjemnością patrzymy jak w kategorii drużynowej na podium stają nasi koledzy z Dęblina.

Podsumowując, ten Mikołajkowy bieg i cały niedzielny wyjazd chcę powiedzieć, że jestem24337358 10214464174308934 1562489847 n zadowolony i szczęśliwy, że pojechałem i wystartowałem w Świdniku. Po okresie roztrenowania widzę, że nie jest najgorzej jeśli chodzi o formę, ale najważniejsze jest to że spędziłem bardzo udanie i wesoło niedzielę wraz z fantastycznymi ludźmi. Gratulacje i podziękowania dla Wszystkich, którzy bawili się razem ze mną podczas tych zawodów. To był dla mnie dobry trening mentalny przed ważniejszymi startami. Jeśli bowiem z takim optymizmem i luzem oraz czystą głową będę podchodził do innych występów to o wyniki też będę spokojny. Mikołajowe i biegowe pozdrowienia od Kamila.          

 

 

 

 

   

24337533 10214464178549040 1807641918 n

 

24581249 10214464201309609 632465150 n

 

IV Charytatywny Bieg Mikołajkowy - wyniki biegusiem.pl
  
8.  Andrzej Orłowski 18:11
166.  Jacek Wosk 24:59
173.  Paulina Krawczak 25:37
174.  Weronika Wróblewska 25:37
211.  Kamil Rafeld 26:03
444.  Paweł Głodek 36:33
Nordic Walking
18. Krystyna Bębas 40:06

 

fot. wprowadzajaca -  Grzegorz Skulimowski Photography

Kalendarz wydarzeń

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
  • nasze biegi
  • polecane biegi

Polecamy również

Ostatnio na forum

Wejdź na forum

Joomla Module OT Client Logos Scroller powered by OmegaTheme.com